Moje dywagacje - Dlaczego ludzie tak bardzo nienawidzą ,,Heroes of cosplay"?

Moje dywagacje - Dlaczego ludzie tak bardzo nienawidzą ,,Heroes of cosplay"?



Witajcie w kolejnym poście na blogu!
        Wiem, że teraz słowo ,,cosplay" pojawia się już praktycznie w każdym wstawianym przeze mnie poście, ale wiecie, korzystam po prostu z faktu, że w ogóle chce mi się pisać jakieś posty ;D
       No, ale przechodząc do tematu wpisu, pewnie większość z was nigdy nie słyszała o tym serialu, lub obiło wam się to o uszy z raz czy dwa, ale jakiś czas temu wypuszczono pewien serial o nazwie ,,Heroes of cosplay". U nas w polce puszczono bodajże tylko jeden sezon i chyba nawet nie do końca, ale nie mam pewności, ponieważ nie zawsze mogłam go oglądać. Przez krótką chwilę był dość popularny w Ameryce.
     Dokładnie tak jak mówi nam to tytuł, było to show o tworzeniu cosplayów. Pokazywano od podszewki jak tworzyć różne cudeńka, nawet i dość tanim kosztem. No wiecie, proces twórczy, wykonanie, konwent, wywiad, backstage i inne takie. Z tego co pamiętam, zawsze pokazywano Yayę Han która jest absolutnym zawodowcem w tworzeniu różnego rodzaju strojów, oraz zazwyczaj kogoś, kto szedł tak na dobrą sprawę na żywioł. Jak już mówiłam, jak wygląda backstage pracy z tych dwóch stron.
        Wbrew temu, co można by pomyśleć, show nie odbywało się na takiej samej zasadzie, jak większość poradników rysunku, w stylu: Narysuj koło, dodaj kilka szczegółów i gotowe! Mona Lisa! Poważnie pokazywano od początku do końca jak te stroje są wykonywane, ile trzeba włożyć w to pracy i jak obejść pewne rzeczy, żeby mimo wszystko całość wyglądała dobrze. Brzmi ogółem fajnie, co nie?
     Niestety, Heroes of cosplay szybko zaczęło obrywać zbiorowym hejtem od ludzi internetu. Dlaczego? No cóż, jest kilka powodów, ale sama wciąż nie rozumiem, co zaważyło nad tym, że serial stał się tak nielubiany. Pierwszym argumentem, jaki wyciągają wszyscy hejterzy, jest:

1. Pokazują rywalizację zamiast dobrej zabawy!
     Tak szczerze, to z tą opinią muszę się zgodzić, bo jednak byłoby milej, gdyby twórcy chcieli pokazać, jak ludzie fotografują cosplaye, pytają o włożoną w nie pracę i tak dalej, zamiast wtykania wszędzie dodatkowych problemów, stresu i właśnie tej rywalizacji. Pewnie każdy widzi to jak na dłoni, ale show jest wyreżyserowane i ogólnie można było zrobić to jakoś inaczej. Jednak, jest to jednocześnie rzecz, za którą szanuję ten serial. Tak, pokazują ciężką pracę, stres i tak dalej, ale chcą ukazać cosplay jako poważną sprawę, a nie tylko dziecinne przebieranki za jakie wielu to zjawisko uważa.
    Poza tym, ciężko nie zauważyć, że w Heroes of Cosplay ludzie nie tworzą tych strojów aby paradować po konwentach i się bawić, ale jednak, żeby wygrać konkurs. Wiem, że nie jest to najbardziej odpowiednie podejście, ale każdy ma własne i to, że serial skupia się głównie na rywalizacji jest sprawą tak samo normalną, jak to, że zapasy skupiają się na walce, zamiast dumie zawodników.
    A tak z jeszcze innej strony, wystarczy spojrzeć na same stroje, żeby samemu odczuć przypływ nerwów i strachu na myśl o uszkodzeniu czegoś takiego, po tak ciężkiej pracy. Rozumiem, że ktoś kto robi cosplaye w tym stylu:
       Pewne cieszy się, że w ogóle został zauważony, ale to przecież wcale nie oznacza, że każdy musi podchodzić luzacko do swojego hobby.
      Argument numer dwa, brzmi:

2. Takie stroje są niemożliwe do wykonania, lub za drogie!
    Fakt, mogą być zbyt ciężkie lub wymagać zbyt dużego nakładu pieniędzy, ale przecież nie dla każdego, tak? Przecież nie można tak po prostu stwierdzić, że coś jest niewykonalne, ponieważ grupa randomowych osób nie ma takich umiejętności, żeby coś takiego stworzyć. Ja również ich nie mam i moje cosplaye nie wyglądają nawet w połowie tak dobrze, jak pani Yay'i, ale właśnie to mnie motywuje. Chciałbym kiedyś wiedzieć wystarczająco dużo na temat połączania tego z tym, aby tworzyć takie cuda. Poważnie, jaki sens ma forsowanie kogoś, żeby przestał robić to co robi, bo jest lepszy i być może ma więcej kasy na materiały?

3. Show jest wyreżyserowane
       Sama wspominałam o tym już na początku i przyznaję, że może być to nieco drażniące. Przy każdym odcinku wiadomo, że nadejdzie ten moment niespodziewanej dramy. Coś się zepsuje, samolot się opóźni i tak dalej. Rozumiem, że to się może ludziom nie podobać, ale serio, czy nie byłoby jednak nudno, gdyby wszyscy cały czas siedzieli w swoich pokojach, szyli, kleili a potem bezproblemowo dostawali się na miejsce i prezentowali?
     Z mojego punktu widzenia, złość o tą całą ,,fake dramę" jest ogólnie uzasadniona, ale jednak daje to jakąś lekcję - nie załamuj się, kiedy coś pójdzie nie tak. 

4. Robienie z cosplay poważnego zawodu zarobkowego
      No ale dlaczego nie? Dlaczego właściwie ludzie którzy są naprawdę świetni w tym co robią i sami wydają na to mnóstwo kasy, nie mieliby jednocześnie w jakiś sposób na tym zarabiać? Tak szczerze, sądzę, że w tym punkcie cały ten ból zaplecza rozchodzi się tylko o to, że większość osób pałająca się cosplayem nie jest tak dobra, aby na tym zarabiać. 
     Zastanówmy się na tym poważnie, umiejętność robienia profesjonalnych kostiumów nie sprawia od razu, że ludzie śpią na pieniądzach każdej nocy. Nie, to hobby wypompowuje ich zwykle co do grosza, więc uważam, że mają prawo uczynić z tego swój zawód i zarabiać.

5. Oni nie są wcale tacy dobrzy, aby reprezentować cosplayerów!
       Chwila, chwila...a kto powiedział, że oni starają się reprezentować wszystkich coplayerów? Oni reprezentują tylko siebie i swoje umiejętności. Poza tym, tak jak wspominałam wcześniej, to, że na świecie są i lepsi od nich, wcale nie oznacza, że mają przestać robić to co robią i na tym zarabiać. Jakby nie było, inspirują ludzi do cosplayu - tak jak mnie, pokazują, że to nie jest tylko dziecinna zabawa, pokazują ogrom pracy włożony w stroje, które niekoniecznie stoją na najwyższym poziomie.         No co? Mają rzucić wszystko w pi**u, ponieważ nie są najlepsi na świecie? Bo są znani? Bo zarabiają na swoim hobby? 

6. Yaya Han jest za dobra w tym co robi!
       Tak, dobrze widzicie. Ludzie naprawdę mają ból zaplecza o to, że Yaya jest zbyt profesjonalna, żeby być twarzą Heroes of Cosplay, ale jednocześnie nie jest dość dobra, żeby nią być...Wiem, pomysły niektórych ludzi są naprawę pokrętne i niezrozumiałe. Jeśli mam być szczera, uważam, że Yaya naprawdę jest wspaniała jeżeli chodzi o tworzenie cosplayów a jakby nie było, w show pojawia się dla niej także idealna przeciwwaga, jaką są uczestniczy nieco bardziej początkujący, ale jednak z jakimiś już umiejętnościami. 
      Niektórzy czepiają się jeszcze tego, że nazywanie Yay'i ambasadorem cosplay jest zwykłym chamstwem i niesprawiedliwością, ale...nie widzę przeciwwskazań żeby ją tak nazywać. Geez ludzie, nie trzeba brać tego tak bardzo do siebie. To po prostu taki nic nie znaczący, nie zatwierdzony przez nikogo pseudo tytuł. Nie trzeba robić wokół tego takiego szumu.

No, w tym poście to tyle, do napisania! ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr