,,Mieli miecze i jeździli konno, a więc była wojna"

,,Mieli miecze i jeździli konno, a więc była wojna"



Witajcie w kolejnym poście na blogu! 
        Dziś po raz kolejny chciałabym zająć się podstawowymi błędami popełnianymi przez początkujących piszących, takimi jak przykład tytułowa wojna. Nie da się nie zauważyć - na przykład przeglądając Wattpad czy blogi z opowiadaniami - że wielu początkujących stara się tworzyć coś w tematyce wojennej. Bo coś ich zainspirowało - na przykład jakiś film, bo chcą i już itp. Nie mi oceniać z jakiego powodu piszą właśnie o czymś takim, ale zdecydowanie wolno mi przyczepić się do logiki tego typu tworów!
     O co mi właściwie chodzi? Już tłumaczę. Wielu początkujących piszących to nastolatkowe, w wieku od 12 - 17 lat, a przynajmniej ja głównie na takowy przedział wiekowy się napotykam. Wiadomym jest, że nawet jeżeli w szkole pojawiają się już jakieś tematy wojenne, to nie jest to wiedza wystarczające choćby na to, aby stwierdzić od czego wojna się zaczyna i czy w ogóle trwa. Dla tego też nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób usiłuje pisać o wojnie, wiedząc, że tak naprawdę nie ma o niej pojęcia!
     Tak więc, teraz nieco praktycznej wiedzy na temat przez wielu nielubiany, jakim jest polityka. Wiem, że to dla niektórych początkujących - którzy o wojnie usiłują pisać bez przygotowania - zabrzmi to wręcz śmiesznie, ale wojna to w 99% polityka. W końcu żołnierze nie będą zabijać siebie nawzajem bez żadnego rozkazu, wrogie narody nie odwrócą się do siebie plecami bo tak, a wzajemna niechęć pewnych władców nie wystarczy by rozpocząć wojnę. Wszystko potrzebuje sensownego początku i celu. Nikt, absolutnie nikt kto ma władzę nie jest tak głupi, aby rozpocząć wojnę z byle powodu.
     Dobra, załóżmy, że jest miało miejsce coś, co doprowadziło do bezpośredniego zagrożenia, konfliktu ze strony jakiegoś państwa. Pierwszym krokiem nie jest wysłanie żołnierzy na front, żeby wszystkich wybić, a polityczna rozmowa. Próba zaprowadzenia porządku w cywilizowany sposób. Wiem, nie jest już ciekawie, kiedy nie ma pukawek i trupów, ale wszystko zaczyna się od ,,wojny politycznej" czyli stosów papierów, podań i tak dalej. Wbrew pozorom, wojna polityczna także może być czymś naprawdę ciekawym, to ma odzwierciedlenie w świecie, standardzie życia i ogólnych zmianach, nie mniejsze niż strzelaniny i rozlew krwi.
    Dokładnie tak, pisząc choćby o wojnie między dwoma, średniej wielkości krajami, musimy pamiętać, że coś takiego odbija się na całym świecie. Potrzeba broni, a więc trzeba wziąć kredyt, nawiązać sojusz, znaleźć sprzymierzeńców i tak dalej. Bieganie z bronią palną to tylko szczyt piramidy wojennej! Pod spodem znajduje się jeszcze wiele warstw kamienia i solidnych fundamentów.
     Dopiero w momencie kiedy zawiodą wszystkie racjonalne metody rozwiązania konfliktu, do gry wchodzą działania zbrojne. No wiecie, zderzenie dwóch wrogich wojsk, nazwać możemy więc bitwą, a nie wojną samą w sobie. Mało tego, należy pamiętać, że wojna nie toczy się na polu bitwy, a przede wszystkim w życiu mieszkańców danego kraju.
     Nie ważne czy piszecie fantasy, science-fiction czy jakąkolwiek inną opowieść, nie da się tak po prostu natrzeć na wroga z byle powodu i ogłosić iż odbyła się wojna. Nie ważne jak będziecie się bronić, coś takiego zawsze będzie przeczyć logice. No cóż, chyba, że akurat piszecie o jakimś zacofanym plemieniu barbarzyńców.

     Podsumowując, jeżeli chcecie pisać o wojnie, nie tykając się nawet jednym palcem aspektów politycznych oraz czegokolwiek znajdującego się poza polem walki czy okopem, to przykro mi, ale najzwyczajniej w świecie nie zrobicie tego dobrze.

2 komentarze:

  1. Ja akurat wiem, że w moich książkach nie będzie nigdy wojny , bo nienawidzę polityki :P Przynajmniej nie na taką skalę, jaką jest wojna :D
    Poza tym wojna to też logistyka, to już lubię bardziej <to, co wspomniałaś - trzeba wziąć kredyt, zaopatrzyć wojsko etc), ale i tak nie miałabym do tego głowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytam z ciekawości, piszesz coś aktualnie? Na blogu nie widziałam żadnego odnośnika ani nic z tych rzeczy, a jestem dość ciekawa ;3

      Usuń

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr