Kilka słów o anty upiększaniu blogów

Kilka słów o anty upiększaniu blogów



         Witajcie w kolejnym poście na blogu!
    W tej notce chciałabym się zastanowić, kiedy upiększanie naszego bloga zmienia się w ,,anty upiększanie". Oczywistym jest chyba, że kiedy zakłada się blog (bo w większości przypadków jest to ten pierwszy) to chce się żeby wyglądał dobrze, profesjonalnie i zostawał odwiedzającym w pamięci, prawda?
       W tym miejscu warto zrobić małą przerwę, ponieważ muszę zwrócić uwagę na fakt, iż różne typy blogów, potrzebują różnych stylów wyglądu. na przykład, blog z krótkimi ciekawostkami na temat świata, jak najbardziej może buchać kolorami, chcąc nas przyciągnąć do kilku linijkowych informacji. Blogi modowe, jak najbardziej mogą zawierać dużo kolumn wypełnionych odnośnikami do stron internetowych, sklepów itp. Natomiast blogi na których zamieszcza się jakieś dłuższe formy wypowiedzi, takie jak recenzje lub opowiadania, powinny być przede wszystkim proste i w miarę jasne. Wszystko po to aby czytelnik mógł na dłuższą metę skupić się na tekście, oraz aby czytanie niepotrzebnie nie męczyło jego oczu.
      Być może spotkaliście już osoby ,,ozdabiające" blogi w ten dość niecodzienny i raczej niepoprawny sposób, jaki opisuję tutaj na cole. Ja już wiele razy miałam z czymś takim do czynienia, podczas gdy jeszcze publikowałam w serwisie mini blogów-Pinger. No wiecie, jak już się ktoś dorwał do CSS'a to nie było przeproś ;D
     Tak więc, jakie są według mnie największe zbrodnie przeciwko dobremu smakowi w wyglądzie bloga?

1. Jak to mawiała moja znajoma-,,Oczojnebne" kolory. 
      Bardzo trudno jest się jakkolwiek skupić na tekście - szczególnie, kiedy publikuje się dłuższe formy wypowiedzi - jeżeli pierwszym na co zwracamy uwagę jest np: jaskrawo-czerwony prawy blok lub migoczący baner widoczny tuż nad postem. Nie rzadko ludzie potrafią dowalić jeszcze spadającymi gwiazdkami, serduszkami i innymi pierdołkami przesłaniającymi widok i skutecznie rozpraszającymi potencjalnych czytelników.
      Ludzie się potem dziwią, że w poście była jakaś super ważna informacja a nikt jej nie przeczytał. Pytanie dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle prosta, ponieważ nikt nie był w stanie zwrócić na nią większej uwagi, podczas gdy na stronie było mnóstwo innych rzeczy, które z powodzeniem odwodziły kogoś od czytania lub zniechęcały. 
      Jeżeli chce się stworzyć jakiś w miarę czytelny szablon na blog, zdecydowanie nie powinno się używać krwistej czerwieni czy neonów. Najlepiej używać kolorów jasnych, nie męczących oczu i przede wszystkim dobrze do siebie dobranych.

2.Nie stonowane kolory bloga. 
      Wierzcie mi na słowo, że one też bardzo mocno utrudniają czytanie. Kiedy mamy na przykład ciemną zieleń połączoną z jaskrawym różem, to po prostu gryzą się ze sobą i człowiek nie jest pewien na co powinien patrzeć. Jeśli już musisz coś wyróżnić, to wyróżnij coś super ważnego. Poza tym, blog ze źle dobranymi kolorami, skutecznie odpycha potencjalnych czytelników, jeszcze zanim w ogóle spróbują cokolwiek przeczytać. No cóż, być może to ja jestem przewrażliwiona na punkcie kolorystyki, ale nie jestem w stanie nawet połowicznie skupić się na tekście, jeżeli widzę, że kolory na stronie są źle dobrane.

3.Pół-przezroczysty lub ledwo widoczny tekst. 
       Tak swoją drogą, to naprawdę musi być koszmar ludzi ze słabym wzrokiem. Ale tak poważnie, to jest jeszcze znośne kiedy pisze się jakieś krótkie notki, ale kiedy ktoś próbuje pisać jakieś rozprawki czy coś, używając takiego tekstu -no cóż... Jest on trudny, jeżeli czasami nawet niemożliwy do odczytania.  W takim przypadku, najgorszym możliwym połączeniem jest kolorowe tło, pełne drobnych elementów na których litery już całkowicie zanikają. Wtedy notkę odczytać można chyba tylko z pomocą Peruna i innych rodzimych bogów. 
     Być może to niektórych zdziwi, ale ludziom o wiele bardziej podobają się blogi czyste i ładne, niż takie ,,zbajerowane". 

4. Rozjeżdżające się linki
      Niegdyś były hitem serwisu w którym przedtem publikował, ale muszę przyznać, że mi nie raz i nie dwa skutecznie utrudniły życie. Zdarza się, że kiedy tekst rozkłada się w dwóch linijkach, to po najechaniu na niego myszką zaczyna że tak powiem ,,skakać", lub może raczej ,,glitchować" stronę, przez co niemal niemożliwym jest kliknięcie na niego i wejście w dany link. Wiecie, po prosu tego nie róbcie. 

5.Muzyka na blogu.
       Innymi słowy, jedna z największych znanych mi zbrodni, szczególnie w przypadku blogów z dłuższymi notkami czy opowiadaniami. Jak to ktoś kiedyś przedstawił za pomocą pewnego gifa, większość czytelników którzy zaraz po wejściu na stronę muszą słuchać waszych ulubionych utworów, czują się niemal jak uderzeni z impetem odtwarzaczem. Pół biedy, kiedy piosenkę da się szybko wyłączyć. Niestety, nie ma zwykle tak kolorowo i odtwarzacz jest jakoś ukryty w kodzie, lub niewidoczny na stronie, lub tak spowalnia działanie strony iż wszystko się zacina.

                                             No cóż, w tym poście to tyle, do napisania ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr