Odrobina egoizmu, czyli jak być beznadziejnym pisarzem

Odrobina egoizmu, czyli jak być beznadziejnym pisarzem



       Witajcie w kolejnym poście na blogu! Tym razem chciałabym, aby owy wpis przybrał nieco inną formę, niż zazwyczaj. Nie będę bowiem produkować się nad tym, czego unikać aby poprawić swoje umiejętności, co jest dobre a co złe i tak dalej, i tak dalej. Nie, ten post zostanie całkowicie poświęcony aspektom/zachowaniom, które sprawią, że będziesz beznadziejnym pisarzem. Oczywiście, słowo ,,pisarz" należy traktować tutaj z dystansem, gdyż jeżeli jesteś osobą, która podlega owym zachowaniom/ aspektom, to najprawdopodobniej ciężko nazwać cię pisarzem. Nie zapominajmy, iż jest to określenie, którym nazywamy ludzi z osiągnięciami a branży książkowej.

1. Zawsze liczy się tylko twoje zdanie

       Pamiętaj, nikt nie ma prawa wypowiedzieć się na temat twojego zacnego dzieła. Jeżeli znajdzie się ktoś, kto uważa, że twoi bohaterowie zachowują się w jakiś sposób nielogicznie, powinieneś poprawić styl, a każda wojna podlega jakiejś światowej polityce, nie krępuj się i pokaż mu gdzie jego miejsce! Najlepiej zwyzywaj i niezbyt kulturalnie wyproś ze swojego ,,dzieła". W końcu wyraźnie widzisz, że nie zasługuje na ten zaszczyt. 
     Po co miałbyś się męczyć z tym frajerem, który podsyła ci jakieś wskazówki odnośnie zasad polityki i innych takich, skoro ty najlepiej wiesz, jak przebiega wojna! W końcu obejrzałeś wczoraj w telewizji ,,Miasto 44".


2.Nikt nie ma prawa cię poprawiać

        Pamiętaj, żaden pomiot stosujący uparcie tą głupią ortografię, interpunkcje i inne niepotrzebne rzeczy, nie może tak po prostu wchodzić na twój teren i mówić ci, co robisz nie tak! W końcu opowieści nie służą do poprawiania, tylko do tego aby je czytać i zachwalać twój geniusz! Rany, jak ktokolwiek mógł nie wiedzieć...
      Co ważne, nie zapominaj nigdy, że nikt nie jest od ciebie lepszy, co automatycznie odbiera im wszelkie prawo do proponowania ci poprawek, czy chamskiego i bestialskiego zostawienia pod twoją opowieścią komentarza z listą byków w tekście liczącym sobie osiemset znaków.
      Co cię to, że osoba która usiłuje cię poprawiać jest starsza od ciebie i zapewne ma większą wiedzę na temat pisania. Przecież twoja koleżanka z klasy powiedziała, że jest wprost fenomenalnie!


3. Namiętnie wyznawaj zasadę ,,Nie podoba ci się, to nie czytaj!" 

       To niezwykle ważne, abyś pamiętał, że jeżeli po przeczytaniu twojej opowieści, ktoś uzna, że go nie zachwyciła, daj mu do zrozumienia, że wcale nie musiał tego czytać. Dokładnie tak, niech zna hajter jeden swoje miejsce! Cóż z tego, iż owa sentencja tyczy się głównie tematów spornych, które mogą spotykać się z falą hejtu za sam fakt istnienia. Skoro ludziom się nie podoba twoja opowieść, lub co gorsza - próbowali cię poprawiać, zgnieć ich swoją wypowiedzią ,,Nie podoba się, to nie czytaj!". Dla lepszego efektu porzuć jakiekolwiek znaki interpunkcyjne w wypowiedzi.


4. Zastanawiaj się, dlaczego nikt nie czyta twojego wybitnego dzieła, skoro jest takie wspaniałe i epickie

Nie wolno ci zapomnieć, że jesteś najlepszym pisarzem na świecie! Co z tego, że twoja wybitna opowieść jest kopią niemalże kropka w kropkę przygód pewnego młodego czarodzieja/postaci z twojego ulubionego anime/pewnego poszukiwacza przygód/pewnego jeźdźcy smoków, lub po prostu opowiada o magicznym życiu królewny. Jest najlepsze i już! Właśnie dla tego, niezrozumiałym jest, dlaczego nikt tego nie czyta...

5. Zachowuj się tak, jakbyś miał od groma fanów, nawet jeżeli tak nie jest

To podstawowa zasada każdego twórcy! Musisz to mieć, jeżeli chcesz czuć się jakkolwiek w porządku! Widzisz, że twój ulubiony autor - o ile w ogóle czytasz jakieś książki - ma cały wianuszek fanów, którzy obrzucają go laurami i płatkami róż na każdym kroku? Zachowuj się tak, jakbyś sam miał przy sobie podobne grono, nawet jeżeli tak nie jest. No wiesz, przepraszaj te tłumy ludzi za zwłokę, pisz jak bardzo uwielbiasz swoich wiernych fanów i oczywiście obiecuj jakieś niespodzianki dla swoich najwspanialszych czytelników. Kiedy koś zapyta, gdzie oni właściwie są, postaraj się coś wymyślić!

6. Zlewaj zasady pisowni, jesteś na to za dobry!

Pamiętaj, książki i opowieści są od tego aby je czytać, a nie zwracać uwagi na jakieś tam błędy ortograficzne, interpunkcyjne, składniowe czy inne. Poza tym, każdy powinien wiedzieć, że śpieszyłeś się kiedy to wszystko pisałeś, więc masz pełne prawo do omijania elementarnych zasad pisowni, które zna nawet dziecko z podstawówki. Kiedy ktoś zwróci ci uwagę, zgnój go i przygnieć do ziemi, byleby tylko przyznał ci rację, że błędy są całkowicie nieważne! A, właśnie! Nie zapomnij zaznaczyć, że nie zamierzasz ich nigdy poprawić, skoro ktoś zwrócił ci o nie uwagę, zadbaj o to, aby nie wyszło na jego!

7. Po co się wysilać z opisem, jak masz tu idealny obrazek?

No właśnie! Na kij ci pisanie jakiś durnowatych opisów i rozwijanie swojego stylu, skoro już dawno temu znalazłeś idealne obrazki, które po prostu mówią same ze siebie! Co z tego, że piszesz o życiu na wsi, a prezentujesz ludziom zdjęcie jakiejś willi otoczonej drzewkami nie sięgającymi jej nawet balkonu. Przecież i tak wszyscy wiedzą o co chodzi!

8. Nigdy nie pogłębiaj wiedzy na temat tego, o czym chcesz pisać!

To chyba oczywiste, że możesz pisać o życiu czterdziestoletniej kobiety na Rejkiawiku, w końcu codziennie mijasz swoją sąsiadkę w podobnym wieku i raz czy dwa widziałeś zdjęcia z owego miejsca. To przecież w zupełności ci wystarczy, nie jesteś jakimś tam błaznem, żeby się uczyć o miejscach o których będziesz pisać. Co z tego, że walniesz opis słonecznego i gorącego lata na Grenlandii lub wspaniałego śniegu na Gobi. Kto się właściwie zorientuje? W końcu należy wyjść z założenia, że nikt nic nie wie o świecie i co najważniejsze, nawet nie zwróci uwagi na takie ,,drobne" błędy.

9. Jeżeli ty sobie to tak wyobrażasz, to znaczy, iż ma to sens i jest w pełni logiczne

No i od tego powinniśmy właściwie zacząć! Skoro ty sobie to w ten sposób wyobraziłeś, to znaczy, że jak najbardziej ma to sens. Może toczyć się wojna, o której nikt na świecie nie wie, może dojść do apokalipsy zombie o której jak gdyby nigdy nic dowiadujesz się z codziennej gazety, bo przecież nikt na świecie o tym nie wie, Możesz używać telefonu komórkowego, laptopa czy hoowerboarda w czasach króla Artura lub przedwojennych. W końcu to nie jest jakaś tam znowu literatura faktu! Skoro nie piszesz niczyjej biografii, to może spokojnie mijać się z logiką na każdym kroku.


10. Nie pisz tak, aby było dobrze, tylko tak, aby było dużo!

No bo to przecież kompletny nonsens, pisać dla jakiejś tam jakości...A ci pisarze, którzy twierdzą, że piszą dziennie zaledwie piętnaście słów? Lamerzyyy! Pamiętaj, zawsze pisz tak, aby tekstu było jak najwięcej, w końcu wtedy twoja opowieść zawsze będzie wyglądać na bardziej rozbudowaną, dłuższą i lepszą. Co z tego, że w połowie zaczniesz pierdolić całkowicie bez sensu, liczą się tylko liczby!


W tym poście to tyle, życzę wszystkim nie stosowania się do poniższych rad :)

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że nie miałam okazji zetknąć się ze zbyt wieloma pisarzami, którzy nie potrafili radzić sobie z krytyką. O kilku jednak słyszałam i zawsze nachodziła mnie wtedy myśl, czy oni nie zdają sobie sprawy, że swoim zachowaniem strzelają sobie w kolano? Brak kultury w tym przypadku naprawdę nie działa na ich korzyść. Przynajmniej mnie to do takiego "pisarza" bardzo zraża. Nie wiem czy to kwestia wybujałego ego, czy czegoś innego, ale to przykre, że wiele z punktów, które się w Twoim wpisie pojawiły naprawdę są przez niektórych stosowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia, zdarza mi się komentować opowieści początkujących w pewnym serwisie, więc stykam się z takimi zachowaniami nawet częściej niż bym chciała. No cóż, tacy niestety nie zdają sobie sprawy z tego, że ten kto krzyczy najgłośniej, nigdy nie wygrywa. Kultura to potężna broń, z której oni nie potrafią korzystać ;D

      Usuń

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr