Kiedy całkowicie odechciewa ci się pisania?

          Kiedy całkowicie odechciewa ci się pisania.



         Witam w kolejnym poście na blogu! Tym razem nie będzie on dotyczył żadnych porad, trików czy objaśnień na temat pisania, skupię się na czymś całkowicie temu odwrotnym. Co robić, jak się zachować i przede wszystkim jak spojrzeć na sprawę, kiedy całkowicie, definitywnie odechciewa nam się cokolwiek pisać.
        Nie oszukujmy się, każdy czasem ma gorszy dzień, miesiąc czy dłuższy okres czasu. Wielcy pisarze i inni twórcy, także na pewno je miewają, więc nie trzeba zbytnio martwić się o to, że nasz mały - lub większy - spadek zainteresowania słowami sprawi, że nic w życiu nie wydamy na światło dzienne. Nie, absolutnie nikt nie wmówi mi, że nawet i ludzie którzy w ciągu kilku miesięcy piszą całe powieści, nie czują od czasu do czasy wstrętu wobec tego, co robią. Aby sprostać owemu spadkowi, trzeba po prostu uświadomić sobie pewną prostą rzecz, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i jak najbardziej mamy prawo do tego, aby od czasu do czasu powybrzydzać sobie w życiu.Jednakowoż, gdyby to naprawdę było aż takie łatwe, zapewne nie zdecydowałabym się zamieścić na blogu owego posta, więc przejdźmy już do rzeczy.


Jak to możliwe, że więksi, światowi pisarze wydają tak wiele nowych książek, w dość niedługich okresach czasu?

          Zastanawiające, prawda? Co kilka miesięcy pojawia się nowa, świeża i ciekawa opowieść. Autor wygląda zupełnie, jakby przez cały czas jej tworzenia leżakował sobie gdzieś nad basenem w najlepszym kurorcie wypoczynkowym świata a internet huczy na temat kolejnej powieści, która ma już niebawem ujrzeć światło dzienne. Podczas kiedy my, szary człowieczek ślęczący nad kartką papieru - lub klawiaturą - zdajemy się mieć już serdecznie dość na całe życie, po napisaniu dziesięciu rozdziałów. Jak to w ogóle możliwe? Odpowiedzi są dwie,
      Pierwsza z nich traktuje o tym, iż większość pisarzy traktuje swoje źródło zarobku bardzo poważnie, jakby nie było, to właśnie jest ich praca. Tak więc, tak jak przeciętni Nowak i Kowalski zmuszają się codziennie aby ruszyć się do jakiegoś zakładu, tak pisarze siedzą z kartką i długopisem i zmuszają się do tego, aby naskrobać kilka kolejnych rozdziałów. Wiem, nie brzmi to w ogóle podobnie do wspaniałego kurortu, ale cóż, taka właśnie jest rzeczywistość.
      Droga opcja mówi nam, iż wygodni, bogaci pisarze z zagranicy, mogą po prostu usiąść sobie w fotelu, wyciągnąć nogi, napić się ulubionej kawy a następnie wymyślić jakąś fabułę i kazać ją opracować podwładnym. No wiecie, bywają i tacy, którzy opłacają innych, zdecydowanie mniejszych pisarzy aby pisali za nich opowieści, które następnie i tak zostaną opatrzone ,,odpowiednim" nazwiskiem.
      Moi drodzy, tak się właśnie przedstawia sprawa.


A teraz ,,Co ja powinienem zrobić, kiedy odechce mi się pisania?"

        Jak już wspomniałam wcześniej, tutaj także istnieje kilka różnych opcji. Są dwie, a nawet i trzy! Po pierwsze, możecie zmusić się do pisania, tak jak pisarze z tekstu wyżej. Jednak, jeżeli jesteście początkujący i nic jeszcze nie wydaliście - lub wydaliście, ale nie jest to waszym źródłem dochodów, to wcale nie musicie podejmować aż tak drastycznych środków. Skoro piszecie głównie do szuflady, to właściwie nic się nie stanie, jeżeli napiszecie ten czy inny rozdział nie teraz czy jutro, a na przykład za miesiąc, albo i nawet dwa. Jeśli lubicie być systematyczni, proszę  bardzo, możecie zmuszać się do robienia czegoś, na co nie macie ochoty, ale mogę was zapewnić, że nie będzie to tak dobre, jak chcielibyście aby było. Kiedy pracuje się nad czymś - nawet nad tym, co jest dla nas niesamowicie ważne - stosując taktykę ,,a odwal się już", częściej używa się drogi na skróty, pomija wiele kwestii i generalnie podchodzi do tego, jak do wiadra pomyj. Wierzcie mi, wiem doskonale o czym do was piszę, ponieważ sama znajduję się właśnie w identycznej sytuacji.

          Moja rada jest prosta, jeżeli macie czas, to po prostu od tego odpocznijcie! Skoro nie gonią was terminy, nikt niczego nie oczekuje, to dlaczego mielibyście zapisać sobie obrożę wokół szyi i przykuwać się kajdanami do zeszytu lub klawiatury komputera. Jeżeli czujecie, że aktualnie potrzebujecie czegoś zupełnie innego, nie bójcie się po to sięgnąć. Jak by na to nie spojrzeć, każdy od czasu do czasu potrzebuje od czegoś odpocząć. Choć pisanie wygląda z wierzchu na coś bardzo lekkiego i przyjemnego, także może stać się ciężkim i nużącym zajęciem. 
      Masz czas aby wypocząć? Zrób to! Sięgnij po kapcie, usiądź na kanapie i włącz swój ulubiony serial. Jeżeli pomimo potrzeby odpoczynku, wciąż uważasz, że tekst musi napisać się tu i teraz, zawsze znajdzie się ktoś, kto za odpowiednią opłatą opracuje go za ciebie ;)

    W tym poście to tyle, do napisania!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.