Czy naprawdę warto zawsze walczyć do końca?

 Czy naprawdę warto zawsze walczyć do końca?


        Witajcie w kolejnym poście na blogu! W owym wpisie chciałabym się zastanowić nad pewną dość ważną kwestią, czyli tym, czy warto walczyć o wszystko do samego końca? Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się całkowicie jasna, nauczeni wieloma filmami, animacjami i innymi takimi, odpowiadamy stanowczym ,,Tak". Ale, czy to aby na pewno odpowiednia decyzja w każdej sytuacji? Moim zdaniem niekoniecznie, jednak zastanówmy się nad tym w nieco szerszej skali.

Wiem, że ta opowieść nie ma większego sensu...

       A no właśnie, co w przypadku, kiedy wiemy, że nasz mały pisarski niewypał zmierza praktycznie donikąd? Czy naprawdę warto jest poświęcać swój wolny czas i energię czemuś, co nawet nam samym się nie podoba? Osobiście uważam, że ludźmi, którzy w pisaniu widzą przede wszystkim swoje hobby, powinna powodować wena i chęć tworzenia. Ale kiedy tego i tego zabraknie, a my siedzimy bez sensu na opowiastką, której tak naprawdę nie chcemy tworzyć?
     Czasami warto takie sprawy odłożyć na dalszy plan, zamiast bezmyślnie przekonywać samego siebie, że po prostu jeszcze nie odkryliśmy potencjału drzemiącego w tym tekście. Oczywiście, czasami coś po czym nie spodziewamy się kompletnie niczego może przynieść nam najwięcej, ale nie oszukujmy się, nie żyjemy w filmowej rzeczywistości. Kiedy naprawdę, dogłębnie i definitywnie czujemy, że coś po prostu nie ma sensu, powinniśmy pozwolić sobie zostawić to gdzieś za plecami, lub chociaż odłożyć to na jakiś dalszy plan. Po co w końcu mamy marnować się przy jakimś gniocie, skoro w tym czasie moglibyśmy tworzyć dzieło naszego życia?
     Nie zrozumcie mnie źle, nie namawiam tutaj do tego, aby od tak sobie rzucać coś, w co włożyliśmy całe nasze serce, ale a do tego, by czasem pomyśleć racjonalnie i dopuścić swoją osobę do całkowicie nowego startu.

     No wiecie, jeżeli czujemy, że stworzyliśmy coś naprawdę dobrego, choć większości ludzi to nie podchodzi, wtedy powinniśmy kontynuować nasze dzieło. Jak najbardziej! Jednak wtedy, kiedy czujemy, że zawiedliśmy na każdej linii, takiej jak logika, fabuła i styl, to czasem znak, że powinniśmy dać sobie na wstrzymanie. Rany, ciężko jest mi ubrać w słowa to, co mam na myśli, aby nie zabrzmiało namowa do porzucenia marzeń XD

        Powiem więc najprościej jak tylko potrafię, nie męcz się z rzeczami, jeżeli nie czujesz się do nich powołany, jeśli nie czujesz się szczęśliwy kiedy się nimi zajmujesz i co najważniejsze, jeżeli sprawiają tylko, że masz na głowie więcej siwych włosów. Czasem porzucasz jedno, ale to otwiera ci drogę na drugie :)

W tym poście to tyle, do napisania! ^^

1 komentarz:

  1. Zgadzam się :D Internet jest pełen "niepoddawajów się" i "daszów radę!!!", ale według mnie warto czasem odpuścić :) Nie wiem czy się ze mną zgodzisz, ale nie mówię tylko o książkach, to chyba tyczy się ogólnie całego życia. Chyba :D
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr