Zawsze miej jakiegoś asa w rękawie!

Zawsze miej jakiegoś asa w rękawie!


Witajcie!
       W tym poście chciałabym omówić ważną dla książki kwestię, jaką jest zaskakiwanie czytelników, lub jak kto woli ,,wyciąganie asa z rękawa". Co mam przez to na myśli? Podczas czytania, ludzie zaczynają wczuwać się i solidaryzować z postacią. To naprawdę świetnie bo właśnie to chcieliśmy jako pisarz osiągnąć, jednak...czy nie stanowi to pewnego rodzaju problemu lub może nawet przeszkody w dalszym pisaniu?
      Jeżeli macie jakiegoś dobrego przyjaciela którego poznaliście już do ostatniej nitki, to zapewne wiecie dokładnie czego w danej sytuacji możecie się po nim spodziewać, prawda? Dokładnie tak samo jest z tworzonymi przez nas bohaterami. To ważne żeby ludzie mogli zrozumieć targające nimi uczucia oraz ich postępowanie, ale warto od czasu do czasu zrobić coś, co to rozumienie mocno zachwieje. No wiecie, na przykład postawić naszego głównego bohatera w sytuacji, kiedy musi zrobić coś całkowicie wbrew sobie. W takim przypadku tylko ty wiesz co zrobi lub czego nie zrobi. A co z czytelnikami? Tutaj sprawa jest prosta! Czy nie logicznym jest iż będą chcieli dowiedzieć się co, jak i dlaczego?
      Nie musi to tak naprawdę być coś niesamowicie wielkiego, ale dostatecznie nieoczekiwanego aby zaciekawić do dalszego czytania.


W tym poście to tyle, do napisania! ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr