Krótka recenzja-,,Dom śmierci"

Krótka recenzja-,,Dom śmierci"


Witajcie!
        W tym poście chciałabym wam nieco przybliżyć książkę pod tytułem ,,Dom śmierci" Bernharda Aichnera. W dość dużym przeciwieństwie do pozostałych książek wspomnianych na moim blogu, ta opowieść jest dość nowa i świeża. no, ale do rzeczy!
       Kupiłam ową książkę, z naprawdę dużą nadzieją że znajdę w niej coś mrocznego i wciągającego. Tę myśl dodatkowo podsyciły opinie zamieszczone z tylnej okładce

 ,,Dom śmierci Aichnera ma zarówno coś z Lśnienia Stephena Kinga, jak i z Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carrolla. Ten thriller omamia, kusi i wyprowadza z równowagi" ~3SAT KULTURZEIT

     Po przeczytaniu powyższych słów byłam już całkowicie zdecydowana na zakup. Jak jednak wszystkie moje nadzieje miały się do rzeczywistości? Dość marnie...
     Zacznijmy jednak od tego, że książki wcale nie oceniam źle. Przyznaję że mnie zaciekawiła, aczkolwiek nie była ona dokładnie tym na co jako czytelnik liczyłam. Poza tym, książka ma dwa naprawdę duże minusy, przynajmniej według mnie. Pierwszym jest sam tekst. Co prawda opowieść ma ok. 340 stron, ale jakaś połowa zapełniona jest kompletnie niepotrzebnym powtarzaniem tych samych informacji. Tu właśnie pojawia się ten drugi minus, ponieważ podejrzewam że owy zabieg miał budować klimat. Niestety, zbudował tylko i wyłącznie moją irytację.
     Jak książkę oceniam? 5/10

W tym poście to tyle, do napisania! ^^

1 komentarz:

  1. Zapowiadało się interesująco, lecz po Twojej opinii nie wiem, czy sięgnę. Poza tym nie są to klimaty, które często czytuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Rozkazu zagłady"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.

Subscribe

Flickr