Clickbait w książkach?

Clickbait w książkach?




          W tym poście chciałabym przede wszystkim omówić pewną kwestię dotyczącą tak zwanego clickbaitu...w książkach! Tak moi mili, dobrze widzicie. Nie, nie ma tu żadnego ukrytego przekazu czy drugiego dna w tytule, mam na myśli dokładnie to, co napisałam.
          A więc, przechodząc od raz do rzeczy, zastanówmy się czy w książkach i innym dziele pisanym, występuje w ogóle zjawisko clickbaitu? Dla niewtajemniczonych napiszę po krótce iż jest to tytuł bądź obrazek który w szczególny sposób zachęca do wejścia w link, wideo itp. Najczęściej traktuje o czymś szokującym, kontrowersyjnym itp. Generalnie wszystkim, co może wzbudzić naszą ciekawość.
        No, ale jak właściwie coś takiego zastosować książce i po co w ogóle miałoby tam być? Pewnie was to zdziwi, ale tak, w książkach także pojawiają się clickbaity, w formie chwytliwych tytułów, które tyle mają wspólnego z treścią co kot napłakał.
       Jako przykładem, posłużę się tutaj dowolną książką Ricka Riordana w tematyce grecko-rzymskiej mitologii. Przebrnęłam przez większość z nich, bardzo często zachęcana przez ciekawe i wprawiające w konsternację tytuły. Niestety, zazwyczaj szybko okazywało się że kwestia która tak bardzo mnie zaciekawiła, odnosi się może do jednego, małego urywka tekstu, albowiem cały rozdział jest całkowicie o czym innym.

         Zdarza się też, że czytelnik zostaje do danej książki przyciągnięty interesującym tytułem opowieści. Tak jak w poprzednim przypadku, można się w takiej sytuacji nieźle przeliczyć. Jako jeden z przykładów, mogę podać znany wszystkim ,,Zniszcz ten dziennik".
        Brzmi nieco mrocznie, co nie? Od razu przywodzi na myśl skojarzenia w stylu ,,Zniszcz i zapomnij", ,,Przeczytaj i pozbądź się tego"
       Przyznaję że kiedy zobaczyłam go w sklepie, od razu musiałam przeczytać kilka stron aby dowiedzieć się o czym jest dokładnie. Niestety, bardzo mocno się zawiodłam gdy okazało się iż jest to po prostu książka do ciapania herbatą, kawą i innymi napojami...

A wy, mieliście jakieś sytuacje gdy natknęliście się na tego typu książki? Jeżeli tak, dajcie znać.

To tyle w tym poście, do napisania! ^^

1 komentarz:

  1. W sumie to nigdy nie myślałam o zjawisku clickbaita w książkach. Tak w sumie, jakby sie zastanowić, to jest często spotykany podczas czytania tych recenzji na tyle okładki. Porównywanie go HP, "Zmierzchu" itd. choć często powieści mają z tymi pozycjami mało co wspólnego.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi czytelniku!
Będzie mi niezmiernie miło jeżeli po przeczytaniu owego posta, zostawisz po sobie jakiś ślad.